sobota, 16 lipca 2016

Rozdział Dziesiąty

                     Rozdział Dziesiąty

Monika

Od pamiętnego telefonu do Marcina minęło 10 dni. Marcin dzwonił codziennie po kilka razy, nagrywał się na pocztę i wysyłał wiadomości, ale ja potrzebowałam chwili na wzięcie oddechu, nabrania dystansu i poukładania sobie wszystkiego. Może zachowuję się jak jakaś histeryczka, ale naprawdę kocham zielonookiego dwudziestosześciolatka i myśl że jakaś tam Iwona mogłaby zająć moje miejsce sprawia że chce mi się wymiotować.
Podczas tej krótkiej rozmowy z Iwoną nie myślałam racjonalnie. Od razu po ''O kurwa'' wypowiedzianym przez Marcina rozłączyłam się. Nie chciałam w tym dłużej uczestniczyć. Dopiero dzień później zaczęłam zastanawiać się: kim jest ta Iwona? Skąd zna Marcina? i co najważniejsze: Co robiła u nas w mieszkaniu? Na te wszystkie pytania z pewnością znajdę niedługo odpowiedź, ponieważ jutro wracamy do Płocka...

Marcin

10 dni wcześniej

Och, już koniec. Nareszcie mogę wracać do domu.
-Marcin?- o nie. Czego ona znowu ode mnie chce?
-Tak, Iwona?
-Słuchaj. Bo jest taka sprawa że... no jakby to wyjaśnić...
-No wysłów się w końcu!- warknąłem. Miałem jej już po dziurki w nosie. Ona tylko spojrzała na mnie zdziwiona moim niemiłym zachowaniem, ale mówiła dalej.
- Nie znalazłam jeszcze mieszkania dla siebie i Kubusia i mieszkam u kuzyna w domu. Marek jest ode mnie młodszy ma 20 lat i sporo imprezuje, jak to ludzie w jego wieku. No i dzisiaj urządza taką imprezę, a ja nie mam się gdzie podziać. Czy mogłabym u Ciebie przenocować te jedną noc? Proszę, nie mam dokąd pójść...- o nie, tylko nie to! No, ale przecież jej nie odmówię. Ma synka.
-O-Okej.
-Naprawdę? Dziękuję Ci!
-Nie sprawy.- oczywiście że jest sprawa i to ogromna.
Pół godziny później już wychodziłem spod prysznica. Nagle usłyszałem głos Iwony, a szybce w drzwiach łazienki zobaczyłem niewyraźną sylwetkę dziewczyny chyba z telefonem przy uchu.
-Iwona! Z kim rozmawiasz?- minęła chwila zanim mi odpowiedziała- Jakaś Monika!-
-O kurwa!- wyrwało mi się. Nie, błagam, one ze sobą nie rozmawiają! To nie może być prawda! Szybko wybiegłem z łazienki owinięty jedynie w ręcznik. Ale już za późno. Monika już się rozłączyła.

Monika

Postanowiłam zrobić Marcinowi niespodziankę i od razu po powrocie z Bukowiny pojechać do remizy i się z nim przywitać.
Kiedy już wszystkie dzieci odjechały z rodzicami, ja wsiadłam w taksówkę i pojechałam do Marcina.
Na miejscu byłam po 20 minutach. Od razu weszłam do środka.
-Dzień dobry, mogę w czymś pomóc?- zapytał na oko trzydziestoletni brunet.
-Tak. Nazywam się Monika Sawicka, jestem dziewczyną Marcina Magurskiego. Jest może?
-Ach, Monika! Piotrek Podgórski- wyciągnął do mnie dłoń, którą od razu uścisnęłam- Marcin mi o Tobie opowiadał. Oczywiście że jest. Znajdziesz w garażu, czyści wozy. Zaprowadzę Cię.- po chwili stanęliśmy przed wielkimi blaszanymi drzwiami.
-Piotrek!!! Chodź tu!!!
-Niestety muszę wracać na górę. Jestem pewien że Marcin ucieszy się na Twój widok. Strasznie za Tobą tęsknił.- i już go nie było. Polubiłam tego Piotrka, a jego słowa że Marcin za mną tęsknił tylko utwierdziły mnie w przekonaniu że podjęłam dobrą decyzję przychodząc tu.Otworzyłam drzwi i od razu tego pożałowałam. W środku, przy jednym z wozów Marcin całował się z jakąś dziewczyną...

Hej! Witam po dość długiej przerwie. Mam nadzieję że wakacje spędzacie lepiej niż Monika.
Nie wiem kiedy następny rozdział, ale postaram się dodać go jak najszybciej.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego!
Mari:)

Pamiętaj:
Komentujesz= Motywujesz

3 komentarze:

  1. Świetny rozdział!!!O kurczę ile się stało.Jestem strasznie ciekawa co będzie dalej i co z tym pocałunkiem!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale co jest nie tak z tą Iwona?!
    Najpierw ten telefon, a potem mieszkanie! A teraz? Masakra jakaś. Ta I wina jest okrutnym złem i już. A rozdział jak zwykle c u d o w n y !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale co jest nie tak z tą Iwona?!
    Najpierw ten telefon, a potem mieszkanie! A teraz? Masakra jakaś. Ta I wina jest okrutnym złem i już. A rozdział jak zwykle c u d o w n y !!!

    OdpowiedzUsuń