Przedstawienie bohaterów
Monika to 23 letnia studentka pedagogiki na uniwersytecie w Płocku. Chciałaby pracować w przedszkolu. Pochodzi z Wrocławia, tam mieszkają jej rodzice, a brat przeprowadził się z żoną do Warszawy, gdzie urodziła mu się córeczka. Monika to dziewczyna szczupła i wysportowana. Raz w tygodniu chodzi na kick-boxing. Mieszka w akademiku razem ze swoją najlepsza przyjaciółką Kasią. Bardzo dobrze się uczy, czemu dowodzi otrzymane stypendium studenckie. Dorabia sobie w klubie nocnym. Do ukończenia studiów zostały jej 2 miesiące. Nie może się doczekać kiedy ukończy studia, znajdzie własne mieszkanie, pracę o której marzy i miłość. Chciałaby wyjść za mąż i mieć dwójkę dzieci- chłopca i dziewczynkę.Marcin to 26 letni strażak. Niestety jest najmłodszy w pracy przez co wszyscy mu ''dokuczają'': musi robić zakupy gdy brakuje jedzenia, a sam zjada najmniej, nie dostaje urlopów kiedy tego ptrzebuje, musi sam sprzątać w wozach strażackich i je myć. To chłopak z silnym charakterem, dlatego jest mu tak trudno być popychadłem, a przecież nie może się postawić bo go wyrzucą. Mieszka w Płocku od urodzenia, gdy jego rodzice sprzedali mieszkaniei wyjechali do Bielska, Marcin kupił malutkie mieszkanie z dwoma pokojami, kuchnią, toaletą i łazienką. Od zawsze marzył żeby w tym mieszkaniu zamieszkła kobketa jego życia, z którą by się ożenił i miał dwójkę dzieci: chłopca i dziewczykę. Oczywiście gdyby te dzieci się urodziły kupiłby większe mieszkanie, a może nawet i dom. Tylko że ta kobieta musiałaby być, a jej nie było. Mimo że Marcin jest bardzo przystojnym mężczyzą: metr 90, brązowe włosy, zielone oczy, widoczne mięśnie, to jeszcze nie znalazła się taka, któraby skradła jego serce. Oczywiście miał juz kiedyś dziewczynę z którą był przez całe trzy lata w liceum, ale teraz chciał założyć rodzinę, taką przwdziwą. Tylko potrzebował do tego kobiety.
No i mamy prolog! Pierwszy rozdział planuję tak na weekend. Jeżeli ktokolwiek już znlazł tego bloga to bardzo prosiłabym o komentarze. Do zobaczenia!
Mari
Zapowiada się fajnie 😄 ! Czekam na 1 rozdział ;) a w międzyczasie zapraszam do mnie : zaczacwszystko.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZapowiada się super i czekam na rozdział pierwszy:* W tym czasie radziłabym ci poszukać jakiegoś szablonu bo niestety ale na to też patrzą:* W razie potrzeby pisz na facebooku :)
OdpowiedzUsuńMonika to dwadzieścia trzy letnia, czy dwudziestotrzyletnia? Chyba to drugie, prawda? Dlatego liczebniki piszemy słownie, a nie liczbami.
OdpowiedzUsuńZamieszkła kobketa - zamieszkała kobieta.
Jeszcze były chyba ze dwie literówki, ale już nie zwróciłem na nie większej uwagi.
Po pierwsze ten prolog, to moim skromnym zdaniem nie jest prolog, a przedstawienie bohaterów, czy też krótki, reklamowy opis. Jednak jeśli mam na to nie zważać i oceniać, to nieco brakuje mi w tym realności. Osadziłaś opowiadanie w polskich realiach, a piszesz o tym, że ludzie kupują domy i mieszkania, a przynajmniej mają takie plany, jakby im ta flota na drzewach rosła. "Skończy studia i znajdzie mieszkanie", a za co je opłaci? Za co je wynajmie? On za co kupi dom? Za standardową pensję strażaka? Tak więc realność tutaj kuleje, poza tym od początku zestawiasz bohaterów razem, piszesz o nich tak jakby do siebie pasowali, więc póki co opowiadanie uważam za bardzo przewidywalne i myślę, że już z góry wiem jak się ono zakończy. Jednak ja nikogo i niczego nie skreślam już na początku, więc przechodzę dalej, by zobaczyć jak to będzie, bo być może mnie czymś zaskoczysz. Od razu też przepraszam, bo już dawno ty skomentowałaś coś u mnie, a ja tak miałem zajrzeć co dnia do ciebie i zawsze mi coś wypadało. Tak więc, wiedz, że ja tak mam, że bywam wszędzie spóźniony, bo po prostu nie zawsze mam czas. Jednak jeśli pojawisz się w mojej zakładce "ulubione i polecane", to wcześniej lub później, ale z pewnością całe twoje opowiadanie nadrobię. Póki co jedynie daję mu szansę i oczywiście zapraszam do siebie na kolejne rozdziały:
j-i-s.blogspot.com
Myślę, że zaczęłaś źle. Przedstawienie postaci to jedno i byłoby doskonałe do zakładki "bohaterowie", ale jako prolog opowiadania się zupełnie nie nadaje, przynajmniej moim zdaniem.
OdpowiedzUsuńDziwi mnie też ta zgodność bohaterów, oboje chcą mieć i chłopca i dziewczynkę, jak dla mnie więc trochę zbyt przewidywalne jest już zakończenie tej historii.
Ciekawi mnie natomiast motyw klubu nocnego. Czyżby aniołek i ta wymarzona kobieta Marcina tańczyła na rurce?
Pozdrawia i jakbyś miała ochotę zajrzeć do mnie, to opisy i linki zostawiłam w spamowniku :)