Rozdział Siódmy
Monika
-Więc, co to za dobra wiadomość?
-A! Dostałam pracę!!!
-Naprawdę? Super!- Jest piąta nad ranem, a my leżymy w łóżku Marcina, pijemy herbatę.
-A tak właściwie to jaka to praca?
- W organizacji pozarządowej- "Szansie". W wakacje jadę na kolonie w góry jako wychowawca, a od września będę prowadziła zajęcia raz w tygodniu dla młodych mam.
-Super. Będziez robiła to co lubisz.
-Tak. Na którą masz do pracy?
- Na szóstą. Za 40 minut wstaję.- powiedział po czym odłożył swój kubek na stolik nocny, wziął ode mnie mój po czym zrobił znim to samo i na koniec przykrył nas kołdrą, przysunął mnie do siebie, przytulił i znów poszlismy spać.
Parę godzin później
Obudził mnie świergot ptaków. Już 9:15. Przeciągnęłam się przypominając sobie wszystkie wydarzenia z wczoraj i z dzisiejszego nadranka. Uśmiech sam wkradł i się na usta. Jestem tak przeogromnie szczęśliwa! Ja i Marcin chyba jesteśmy razem. Chyba, bo jeszcze tego nie ustaliliśmy. No dobra, czas wstać.
Piętnaście minut później byłam już wykąpana, ubrana, uczesana i pomalowana. Teraz zabieram się sa śniadanie, które zostrawił dla mnie Marcin. Jest taki kochany... Matko, naprawdę go kocham. Nie mogę się doczekać aż wróci z pracy. Ale do tego jeszcze trochę. Całe dziewięć i pół godziny.
Po śniadaniu pozmywałam, nastawiłam pralkę, poprasowałam i zrobiłam zakupy w supermarkecie, który jest niecałe 15 metrów od bloku Marcina. Następnie postanowiłam zadzwonić do Kasi. Miałam od niej aż 10 nieodebranych połączeń. O God. Martwiła się.
- Halo?
- Cześć Kasia! Dzwoniłaś. I to 10 razy.
Tak! Dzwoniłam, bo wyobraź sobie że wracam po weekendzie do naszego pokoju w akademiku- a propo to za tydzień mamy się wynieść- a ciebie co? Nie ma! Wiesz jak się bałam kiedy nie odbierałam! Nikt nie wiedział gdzie jesteś i
- Byłam z Marcinem. Jestem u Marcina.- zatkało ją.
- Co?
- Miałaś rację. Kocham go.
-Co?
- Przespałam się z nim.
- Co?
- I znalazłam pracę.
- Co?
- Na każdą informację którą Ci przekazuję masz zamiar odpowiadać 'co'?
- Co?- teraz to się nabija.
- Kaśka!
- Dobra,dobra.Po prostu jestem w szoku. No, ale okey. Opowiedz mi wszystko od początku.
No i tak właśnie zaczęła się nasza około godzinna rozmowa. Opowiedziałam przyjaciółce wszystko po kolei, a ona wysłuchała i po przeanalizowaniu po raz setny wszystkich nowych wiadomości, obie doszłyśmy do wniosku że musimy spotkać się w kawiarni na kawie. No więc idę.
Kolejne parę godzin później
Kasia doradzała mi różne rzeczy, ale co do jednej była jak najbardziej przekonana: muszę powiedzieć Marcinowi co do niego czuję. I to właśnie za jakieś 20 minut. Zdążyłam przygotować obiad, rozwiesić pranie i odkurzyć w salonie, przedpokoju i kuchni zanim usłyszałam przekręcany klucz w drzwiach. Zaraz. Dlaczego on przekręca klucz w drzwiach skoro ja jestem w środku. Szybko przeszłam z kuchni do przedpokoju i od razu napotkałam zdziwione spojrzenie Marcina.
- Co ty robisz?- zapytałam zdezorientowana.
- Wracam do domu po pracy, a pytanie brzmi co Ty robisz?
- Jak to co?
- Zostałaś u mnie?
- No, tak. Zrobiłam pranie, poprasowałam, odkurzyłam, pozmywałam i zrobiłam zakupy. Około dwunastej spotkałam się z Kasią, a potem wróciłam i zrobiłam dla Ciebie obiad. Coś nie tak?
- Nie, ale... nie sądziłem że zostaniesz.
- To źle? Matko przepraszam- poczułam się jak idiotka. Wariatko, przecież nie ustalaliście że zostajesz u Marcina jeszcze jeden dzień! Chyba za bardzo wczułam sie w tą moją miłość do niego. a co jeżeli on mnie nie kocha? Co jeżeli to wszystko nic dla niego nie znaczyło? Boże! Co jest ze mną nie tak?!
I mamy siódmy rozdział! Przepraszam że tak długo się z nim zeszło. Następny powinien być szybciej. Na razie planuję go na po weekendzie, ale przed następnym weekendem.
Dziękuję za 535 wyświetleń i 25 komentarzy ( w tym moich odpowiedzi do Was)
No cóż,kończę i do następnego!!!
świetny rozdział co raz bardziej jestem ciekawa co będzie dalej.Mam nadzieje że siódmy rozdział już niebawem.
OdpowiedzUsuńŚwietnie piszesz życzę ci dużo weny. ;]
Zapraszam na rozdział 8 - Tatuaż z Motylkiem
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
PS. Przepraszam że pod postem ale nie znalazłam spamu :(((
Świetny rozdział i uduszę za zakończenie! Obyś szybko dodała kolejny :*
OdpowiedzUsuńDużo weny i do zobaczenia *.-